Bezpłatna weryfikacja

Weryfikacja Google Consent Mode v2

Darmowy skaner sprawdzi, czy Twoja witryna poprawnie przesyła sygnały o zgodach. Zobaczysz, gdzie tracisz dane w Google Ads i GA4, i co dokładnie trzeba poprawić.

Sprawdzimy, czy Twoja strona prawidłowo przekazuje zgody do Google.

  • W 100% darmowy
  • Wynik w kilkanaście sekund
  • Bez zakładania konta

Jak działa nasz skaner Google Consent Mode v2?

Skanujemy jeden adres, ten który wpiszesz, a nie całą witrynę. Wchodzimy na niego jak nowy odwiedzający z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, bez cookies z poprzednich wizyt. Tylko wtedy widać domyślne stany zgody, czyli to, co strona wysyła do Google jeszcze przed decyzją użytkownika.

Stronę otwieramy w prawdziwej przeglądarce Chromium, sterowanej kodem, i patrzymy na nią dwa razy:

  • Przed zgodą, bez żadnej ingerencji. To pokazuje, co witryna robi sama z siebie w pierwszych sekundach.
  • Po zgodzie, którą wyrażamy przez interfejs programistyczny Twojej platformy zgód. To pokazuje, czy decyzja użytkownika faktycznie dociera do Google.

Druga faza wymaga platformy zgód, której interfejs znamy, a znamy najpopularniejsze. Jeśli Twojej nie rozpoznamy, faza się nie wykona i raport powie to wprost, zamiast zgadywać wynik.

Narzędzia, które sprawdzają jedną zmienną w Google Tag Managerze, widzą tylko wycinek. My czytamy trzy niezależne źródła naraz:

  • kolejkę zdarzeń dataLayer,
  • bezpośrednie wywołania gtag('consent', ...),
  • parametry gcs i gcd w ruchu wysyłanym do Google Analytics i Ads.

Po co trzy? Bo każde z nich może zawieść osobno. Bywa, że w kodzie sygnału nie ma, a Google i tak go dostaje. Bywa odwrotnie: sygnał jest w kodzie, ale nigdy nie dociera do Google. Jedno źródło pokazałoby w takich przypadkach pustkę albo fałszywy spokój.

Co znajdziesz w raporcie?

Raport to lista pytań o Twoją stronę, każde z osobną odpowiedzią. Zielona znaczy, że jest w porządku, żółta że coś wymaga uwagi, czerwona że jest błąd, a szara że to informacja o stronie, nie ocena. Ile pytań zadamy, zależy od tego, co na niej znajdziemy, bo nie zadajemy pytań, które nie mają przedmiotu. Sklep bez Google Ads nie zobaczy wiersza o Google Ads, a strona bez ani jednego tagu Google nie dostanie oceny Consent Mode, bo nie ma czego oceniać.

Część pytań dotyczy tego, co na stronie jest:

  • czy wczytała się poprawnie,
  • czy działa Google Tag Manager albo sam tag Google,
  • czy widzimy Google Ads,
  • czy rozpoznajemy platformę zgód.

Reszta dotyczy samego wdrożenia:

  • czy strona ustawia domyślne stany zgody (consent default),
  • czy domyślne stany zgody są odmowne,
  • czy dane do Google Analytics nie wyszły przed decyzją użytkownika,
  • czy żaden tag Google nie startuje przed ustawieniem domyślnych stanów zgody,
  • czy w ruchu widać wszystkie cztery sygnały wymagane od marca 2024,
  • czy po wyrażeniu zgody aktualizacja dotarła do Google.

Pod wynikiem jest sekcja techniczna: kolejność zdarzeń, wywołania gtag, adresy żądań i odczytane wartości gcs oraz gcd. To ta część, którą wysyłasz agencji albo deweloperowi. Nie da się jej podważyć argumentem „u mnie działa”.

Główne przyczyny błędów w Google Consent Mode v2

Brak polecenia consent default

Typowy przypadek: strona ma baner, ma tagi Google, ale nikt nie ustawił stanów domyślnych. Google traktuje wtedy każde żądanie jak wizytę bez zgody i nie modeluje utraconych konwersji.

Tag uruchamia się przed ustawieniem domyślnych stanów zgody

Polecenie consent default istnieje, ale przychodzi za późno, po pierwszym żądaniu do Google. Zwykle przyczyną jest kolejność skryptów w sekcji head albo tag wstawiony bezpośrednio w szablonie, obok kontenera GTM.

Domyślnie ustawiona zgoda, zamiast odmowy

Wdrożenie działa technicznie, ale odwrotnie do wymagań: użytkownik z Europejskiego Obszaru Gospodarczego jest domyślnie potraktowany jak zgadzający się. To wynik czerwony, nie ostrzeżenie.

Baner cookie, który nie aktualizuje decyzji

Warstwa graficzna się pojawia i da się ją zamknąć, ale nic za nią nie stoi: ani sygnały do Google, ani blokowanie skryptów. Widzimy to głównie przy prostych wtyczkach banerowych do CMS-ów, których jedynym zadaniem jest wyświetlenie komunikatu.

FAQ

Częste pytania

Czy skaner sprawdza całą stronę, czy jeden adres?
Sprawdzamy dokładnie ten adres, który wpiszesz. Consent Mode ustawia się globalnie, w sekcji head, więc wynik ze strony głównej zwykle opisuje całą witrynę. Wyjątkiem są sklepy, w których tagi marketingowe dodaje osobny szablon koszyka, podziękowania za zamówienie albo strony docelowej kampanii. W takim przypadku uruchom skan osobno dla tych adresów.
Baner jest na mojej stronie, a skaner nie rozpoznał platformy zgód. Dlaczego?

Platformę rozpoznajemy na trzy sposoby: po nazwach, jakie jej skrypt wystawia w przeglądarce, po katalogu wtyczki w adresie skryptu i po domenie, z której skrypt się ładuje. Baner napisany na zamówienie albo rzadka wtyczka nie pasuje do żadnego z tych wzorców i zostaje nierozpoznany.

Nie wpływa to na ocenę wdrożenia: ocenę wystawiamy na podstawie sygnałów, które dotarły do Google, a nie na podstawie tego, czyj baner je wysłał.

Co znaczą parametry gcs i gcd w sekcji technicznej?

W obu zakodowany jest stan zgody w chwili wysyłki, ale zachowują się inaczej. gcd Google dołącza do każdego żądania pomiarowego i pokazuje, jakie stany domyślne obowiązywały przed decyzją. gcs pojawia się dopiero wtedy, gdy strona ma Consent Mode, i mówi, na co użytkownik zgodził się w tej odsłonie. Jego brak nie jest awarią skanera, tylko wynikiem: strona nie przekazuje stanu zgody.

Czytamy oba z ruchu sieciowego, bo to jedyne źródło pokazujące, co Google naprawdę zobaczył.

Google nie dokumentuje ich formatu; nasz odczyt opiera się na pomiarach i publikacjach społeczności analitycznej, dlatego wartość o nieznanym kształcie zgłaszamy jako nieczytelną, zamiast zgadywać jej znaczenie.

W Google Tag Managerze wszystko jest ustawione, a skaner pokazuje błąd. Skąd różnica?

Ustawienie w interfejsie GTM mówi, jaka jest intencja. Skaner pokazuje, co dotarło do Google w prawdziwej przeglądarce, i te dwie rzeczy rozjeżdżają się częściej, niż się wydaje. Najczęstsze przyczyny to tag odpalony przed poleceniem consent default, drugi, starszy fragment kodu Google wklejony bezpośrednio w szablon strony, oraz Google Tag Gateway wdrożony przez CDN.

Sekcja techniczna raportu pokazuje kolejność zdarzeń, więc widać w niej, który z tych trzech przypadków zachodzi.

Jak Google Tag Gateway wpływa na kolejność tagów

Czy skan coś zmienia na mojej stronie?
Nie zmienia nic na Twoim serwerze. Otwieramy ją w przeglądarce na naszym serwerze i obserwujemy, a w drugiej fazie wywołujemy zgodę przez interfejs programistyczny Twojej platformy zgód, w naszej sesji, która po skanie przestaje istnieć. Jeden skutek uboczny warto znać: w statystykach zobaczysz jedną dodatkową sesję z przyznaną zgodą, bo bez tego nie sprawdzimy, czy zgoda faktycznie dociera do Google.
Wynik jest zielony. Czy to znaczy, że moja strona jest zgodna z RODO?
Nie. Sprawdzamy jedną warstwę, techniczną: czy sygnały zgody docierają do Google i w jakiej kolejności. Zgodność z RODO obejmuje znacznie więcej, między innymi to, czy baner nie wymusza zgody układem przycisków, czy odmowa jest równie łatwa jak akceptacja, czy zgodę da się wycofać, czy skrypty rzeczywiście nie działają przed decyzją i co mówi Twoja polityka prywatności. Zielony wynik oznacza sprawne wdrożenie Consent Mode, nie ocenę prawną.

Masz błąd w konfiguracji i chcesz go naprawić?

Raport mówi, co jest nie tak, ale naprawa jest po stronie Twojego wdrożenia. Jeśli szukasz gotowego rozwiązania, CookieZen wysyła domyślne stany zgody synchronicznie ze skryptu w sekcji head, czyli przed pierwszym tagiem Google. Zobacz, jak CookieZen obsługuje Google Consent Mode v2.

Różnicę między trybem Basic i Advanced oraz sposób wyłączenia sygnałów opisuje dokumentacja Google Consent Mode v2.

Ten skaner sprawdza sygnały zgody, nie cookies. Jeśli szukasz wykazu ciasteczek i trackerów do polityki prywatności, użyj darmowego skanera cookies.